Silver Sound - Nagłośnienie dla wymagających

szablon Nisza tzw "audiofilska" obfituje w różne, nie dla wszystkich zrozumiałe rozwiązania konstrukcyjne, między innymi kolumny tzw open bafle, czyli
odgroda, lub konstrukcje oparte na przetwornikach lub innych typów konstrukcji, o niskich efektywnościach. To pociąga za sobą konieczność stosowania wzmacniaczy o stosunkowo dużych mocach.  Rozwiązania są dwa, wzmacniacze w klasie d(impulsowe) lub analogowe w klasie H. Najtaniej jest wykorzystać wzmacniacze w klasie H z niszy proaudio. Jest tylko jeden problem, inaczej do pewnych aspektów podchodzą ludzie z niszy homeaudio, a inaczej z proaudio, a to może powodować że niszy audiofilskiej konstrukcje predysponowane do zastosowań profesjopnalnych niekoniecznie się podobają, a te przeznaczone dla audiofili koszują krocie... i niekoniecznie są tanie w eksploatacji.
 Dla wielu określenie typu klasa H, jest  mało mówiące, zatem postaram się w prostych słowach wyjaśnić tą tajemnice. Podstawą jest klasyczna klasa A/AB, ale dla zmniejszenia mocy strat, zastosowano w tzw klasie H kluczowane, czyli przełączane napięcia zasilania dla wzmacniacza prądu. Dlatego w wersji najprostrzej mamy po dwa napięcia zasilania w gałęzi dodatniej i ujemnej, a w wersjach bardziej rozbudowanych nawet po 3. Wzmacniacz napięcia zasilany jest najwyższymi potencjałami, a wzmacniacz prądu  początkowo zasilany jest dwoma naj niższymi napięciami.
 Z wyjścia wzmacniacza pobierany jest sygnał na czujniki napięcia( komparatory) sterujące klucze/przełączniki zmieniające w zależności od potrzeb napięcia zasilające wzmacniacz prądu.
 I tak, jeśli napięcie wyjściowe wzmacniacza osiągnie odpowiednią wartość, będącą o kilka volt niższą od pierwszego napięcia zasilania, klucz przełączy na tej gałęzi napięcie na wyższe ale tylko dla tej gałęzi. Zatem w trakcie normalnej pracy na wzmacniaczu prądu nigdy razem nie występują oba wyższe napięcia, a wyższe z gałęzi np. dodatniej i niższe z gałęzi ujemnej i odwrotnie w zależności od polaryzacji sygnału wyjściowego wzmacniacza. Czas zmiany napięcia trwa tylko tyle ile potrzeba na uzyskanie i trwanie na wyjściu właściwej amplitudy i czasu, a jest to ustalane na podstawie amplitudy i czasu trwania na wyjściu wzmacniacza. Dzięki temu zmniejsza się moc strat, wydalana ciepłem radiatorów, a zwiększa  kalkulacyjnie sprawność urządzenia. I tu rodzi się przyczyna, że audiofilom, te wzmacniacze nie przypadły do gustu, a nierozumienie aspektów konstrukcji i wymogów i obwarowań niszy proaudio powoduje tworzenie mitów. Nisza proaudio gra głośno, co powoduje, że powyżej pewnego progu głośności słuch ludzki nie jest tak wrażliwy.  To zjawisko wykorzystują konstruktorzy, i wiedząc o nim, nie przywiązują zbytnio uwagi na ewentualność pojawienia się zniekształceń skrośnych w trakcie przełączania napięć zasilających wzmacniacz prądu. Należy tu zauważyć, że w niszy proaudio wzmacniacze mają zapewnić odpowiednią głośność aparatury, a w niszy homeaudio, wzmacniacze mają zapewnić niezniekształcone odtworzenie DYNAMIKI odtwarzanego sygnału.To co jest niezauważalne na koncercie, staje się drażniące w warunku odsłuchu w warunkach domowych, stąd wynikające z niewiedzy narosły mity. A sprawa jest prosta, stopnie mocy w klasie H przeciętnego wzmacniacza niszy proaudio, nie są konstruowane i przewidziane do odsłuchów audiofilskich. Aby adoptować klase H do zastosowań homeaudio, należy zmienić podejście do tej konstrukcji, aby wyeliminować to co tak negatywnie audiofili nastawia do tych wzmacniaczy. Remedium polega na zastosowaniu ultraszybkich kluczy/ przełączników, co skutecznie wyeliminuje ewentualność pojawiania się zniekształceń skrośnych. Łatwo to opisać, ale trudniej wykonać...
Większość firm wykorzystuje klasyczne łatwodostępne komparatory w postaci gotowych kostek, wybierając te o wysokiej precyzji, i to jest moim zdaniem błąd, bo trzeba postawić na szybkość. Takowe rozwiązania, zanim pojawiły się ultraszybkie komparatory w postaci gotowej kostki były stosowane a analogowych oscyloskopach, z regulowaną 2 stopniową podstawą czasu. Ponieważ wszyscy zapomnieli o takich oscyloskopach, przestano też analizować rozwiązania techniczne tam stosowane. Cóż, czasami postęp tecnologiczny powoduje analfabetyzm wtórny.... Ja w czasach prl-u musiałem sam sobie zmajstrować oscyloskop i z powodu niemożności kupienia dobrej lini opóźniającej musiałem zastosować podwójną, regulowaną podstawe czasu. Dzięki temu miałem okazje zapoznać się z tego typu rozwiązaniami, co pozwoliło mi zaimplementować te rozwiązania do konstrukcji kluczy/przełączników tak szybkich, że, nie ma skrośnych w momencie kluczowania napięcia przy częstotliwości 12-15 kHz, co całkowicie wystarcza do tego aby taki stopień mocy można było zastosować w konstrukcji typu bi-amling, do basów, a nawet zakresu średnich częstotliwości z f górną maksymalnie 6 kHz, Tylko kto dzieli nawet w w biamplingu tak wysoko.





Parametry konstrukcji
Kolumny basowe: projekty archiwalne i nowe 
BSR212
BTR115
BPN618
BPN615
BPN612
BPN608
BP6208
BP6212
Kolumny
szerokopasmowe
VKS465
KXV312
KXV315
Elektronika
SpeakPower
ZWM SandDragon
       
 
 
Copyright© 2010 Krzysztof Jasiński